Drewniane zabawki najbezpieczniejsze dla małego dziecka

 

Kiedyś, zanim urodziłam dziecko, obiecałam sobie, że będę mamą rozsądną, która nie będzie dziecka rozpieszczać na każdym kroku. Trwałam w tym postanowieniu pierwsze cztery miesiące ciąży. Potem zaczęłam przeglądać już ubranka, kremiki, śpioszki… Gdy mój skarb się urodził, to ja wydawałam najwięcej pieniędzy na zabawki.

Czemu dzieci marzą o drewnianym parkingu?

drewniany parkingOczywiście, starałam się z tym walczyć, ale trudno mi to szło. Dopiero, gdy Michaś miał pół roczku zdobyłam jakąś równowagę i nie dostawał wszystkiego co chciał. Później było już lepiej. Gdy miał ponad trzy latka powiedział, że chciałby dostać drewniany parking. Tej zabawki akurat jeszcze nie znałam. W najbliższym czasie nie było żadnej okazji, parking nie był najtańszą zabawką. Nie wiedziałam jak podejść do tematu. Czemu Michaś zażyczył sobie akurat drewniany parking? Kilka dni później dowiedziałam się. Uwielbiał się bawić tą zabawką, u swojego kolegi, a ten miał niedługo wyjechać z kraju. Nie dość, że Michaś miał stracić kolegę to jeszcze i parking. Zrobiło mi się go szkoda, bo wiedziałam, jak bardzo lubią się z Kubusiem. Postanowiłam o połowę zmniejszyć dziecku przykre emocje. Ceniłam sobie w moim dziecku to, że nie naciskało. Powiedział raz o parkingu i na tym temat skończyliśmy. Michaś był smutny, ale nic mi nie mówił i o nic nie prosił. Jednak słyszałam jak żegnał się z Kubusiem, mówiąc, że będzie mu go brakowało i parkingu też. Rozczuliłam się i poszłam do sklepu. Mam najwspanialsze dziecko na świecie, które zasługuje na tę zabawkę. Prawie edukacyjną!

Choć na zakupy poszłam niespodziewanie, to nie żałowałam w ogóle swojej decyzji. Jestem też człowiekiem i również czasem marzę o nowych butach, które poprawią mi humor czy nowej torebce. Moje dziecko też znalazło coś co daje mu radość i jest to wspaniałe, że kształci mu się właśnie jego, na razie dziecięcy, gust.