Moja przyjaciółka, zdrowe odżywianie, błonnik witalny

błonnik witalny

Dla mojej przyjaciółki nastał jakiś okres zdrowego odżywiania, i całkowitej zmiany swojego dotychczasowego stylu życia. Zainteresowała ją joga i mówiła, że chce żyć w zgodzie ze swoim organizmem.

Płatki tylko z błonnikiem witalnym

błonnik witalnyDużo biegała, uprawiała różne sporty i powiedziała, że teraz tylko żywność ekologiczna będzie jej jedzeniem, nie chce innego. Chce żyć zgodnie z naturą i nie jeść paskudnych przerobionych potraw, z barwnikami, które potem psują i żołądek i wątrobę. No dobra, co miałam tam więcej komentować. Odwiedziłam z nią sklep ekologiczny i patrzyłam na to całe jedzenie, które podobno było lepsze od tego w sklepach. Nie znałam się na tym, bo nie skupiałam się na składach zawartych na opakowaniach, ale przyjaciółka pokazała mi jakie są różnice miedzy dobrym a złym odżywianiem. Byłam trochę zdziwiona muszę przyznać, że zwykłe jedzenie w sklepach ma tyle chemii. No a zdrowa żywność nie miała w sobie nic z tych śmieci, byłą po prostu hodowana na zdrowych polach, rosła sobie zdrowo i nikt jej przedwcześnie nie zrywał z krzaków, żeby jak najszybciej sprzedać. Pokazała mi najlepszej jakości błonnik witalny i powiedziała, że teraz tylko takie płatki będzie jadła. Spróbowałam go, ale przyznam, że te mleko musiałam sobie dosłodzić, bo smak był zbyt delikatny i mało wyczuwalny. Może to kwestia przyzwyczajenia. No ale cieszę się, że ona chce żyć zdrowo, bo dzięki temu będę ją miała dłużej przy sobie. A może nawet i ja się wciągnę w ten cały wir zdrowego odżywiania się i hurtownia ekologiczna stanie się często odwiedzanym przeze mnie miejscem?

Kto wie, na pewno by mi to nie zaszkodziło, ale czy starczy mi tyle czasy, żeby chodzić na jogę i jeszcze gotować sobie te wszystkie produkty? Czas pokaże, a póki co to wspieram przyjaciółkę, podjadam jej błonnik i wszystko na razie jest sielsko anielsko. Zobaczymy za jakiś czas, czy uda mi się żyć tak jak ona.