Nieoczekiwana oferta pracy w studiu fotograficznym

studio fotograficzne

Z Michałem znamy się całe życie. To mój najlepszy kumpel. Oboje mieszkamy na tym samym osiedlu w Warszawie. Michał ma duszę artysty, ja zaś twardo stąpam po ziemi. Mimo różnic świetnie się dogadujemy.

Studio fotograficzne nieznajomego przechodnia

studio fotograficznePrzez cały czas dodatkowym zajęciem Michała była fotografia artystyczna i sporo czasu jej poświęcał. Kiedy pokazał mi swoje prace byłem zdumiony. Nigdy nie widziałem tak dobrego wykonania. Michał ma je pokazać na wystawie i bardzo się przykładał. Zapytałem jak to się udało, że jego pracę będą oglądane przez Warszawiaków. Opowiedział mi, że jak raz był w plenerze i szukał natchnienia z aparatem w dłoni to poszedł do niego jakiś facet, który ma własne studio fotograficzne Warszawa i zaproponował mu pracę. Powiedział, że potrzebuje osoby, dla której fotografia biznesowa nie stanowi problemu i będzie mógł mu pomagać w zleceniach. Michał się zdziwił, bo nie zna typa i w ogóle dlaczego do niego właśnie podszedł, ale uznał ,że pewnie aparat, który trzymał w dłoni skusił tego człowieka, aby podjeść. Michał mu powiedział, że interesuje go fotografia artystyczna i marzy aby pojawiła się na wystawie w galerii. Facet powiedział mu wtedy, że jeśli przyjmie u niego pracę to mu załatwi, że jego fotografia artystyczna zostanie pokazana na jednej z najlepszych wystaw w Warszawie.

 

Michał oczywiście od razu się zgodził. Jak dla mnie dziwna sprawa, bo takie rzeczy to się mało komu przydarzają, ale Michał to zawsze miał dużo szczęścia i doskonale sobie radził w życiu, więc uznałem, że i tym razem miał farta.