Pracowałam latem w pensjonacie

Po ukończeniu szkoły średniej postanowiłam znaleźć sobie jakąś pracę sezonową. Chciałam zarobić parę groszy a na wakacje i tak nie miałam żadnych planów. Pracy szukałam gdzieś nad jeziorem, bo chciałam przy okazji być otoczona jakimiś fajnymi krajobrazami.

Praca sezonowa w pensjonacie

mazurski pensjonat nad rozlewiskiemPojawiło się w końcu interesujące mnie ogłoszenie, na które od razu odpowiedziałam. Potrzebna była osoba do sprzątania i ta praca idealnie mi pasowała. Pracownika szukał mazurski pensjonat nad rozlewiskiem i byłam szczęśliwa, że trafiłam na to ogłoszenie. Poza wynagrodzeniem zapewniali nocleg i wyżywienie całkowicie za darmo. Pojechałam tam następnego dnia z rana. Chciałam osobiście porozmawiać z właścicielką pensjonatu i przekonać ją, żeby mnie zatrudniła. Zawsze byłam pracowita i mama nie raz mnie chwaliła. Na miejscu jak dojechałam to pensjonat ten zrobił na mnie na prawdę ogromne wrażenie. Był piękny i zadbany a wszędzie panował ład i porządek. Właścicielka zaskoczona była moją wizytą, ale wyjaśniłam jej niezwłocznie dlaczego pofatygowałam się do niej osobiście. Dostałam tę pracę i podpisałam umowę do końca września. Od października zaczynałam studia i idealnie wszystko się zgrało. Dokładnie wskazano mi zakres obowiązków i pracę zaczęłam od razu. Wielu gości odwiedziło nasz pensjonat w ciągu wakacji i miałam sporo pracy, ale ze wszystkiego wywiązywałam się jak należy. Właścicielka pensjonatu była ze mnie bardzo zadowolona i nawet zapytała czy za rok także przyjadę do niej. Zgodziłam się.

To były najlepsze wakacje. Mieszkałam w pensjonacie położonym w pięknej okolicy i poznałam masę interesujących ludzi. Miałam też sporo wolnego czasu, który wykorzystałam wedle własnego uznania. W sumie to wakacje także zaliczyłam tego roku i było świetnie.