Ubranka – czy to dobry prezent na chrzest

Zbliżał się chrzest małej Marceliny. Była to jedyna siostrzenica Magdy. Co prawda nie była ona matką chrzestną dziewczynki, ale jednak wypadało kupić jakiś drobiazg. Siostra poprosiła Magdę, aby sprezentowała małej coś praktycznego.

Co kupić dziecku na chrzest?

Magda miała dopiero 20 lat i zdecydowanie nigdy wcześniej nie miała styczności z dziećmi. Marcelina była pierwszym maluchem, jakiego miała na rękach. Jej pierwszej kupowała też niemowlęce akcesoria. Idąc na poszukiwania prezentu, poprosiła o towarzystwo swoją współlokatorkę, która miała dwie młodsze siostry, licząc na jej obycie w niemowlęcych sprawach. Udały się do działu dziecięcego w znanym markecie. Zdecydowały się na ubrania, uznając, że jako młode osoby z tym poradzą sobie lepiej niż z wyborem grzechotki. Wiedziały, jaki rozmiar obecnie pasuje na Marcelinę i że należy szukać produktów z naturalnych tkanin. Wybrały dwie pary miętowych spodenek, parę białych skarpetek i maleńki beżowy sweterek. Uznały też, że dokompletują małej cały strój, więc dobrały jeszcze kaftaniki z długim rękawem. Wydawało im się, że skarpetki czy nowe kaftaniki dla dziecka na pewno zawsze się przydadzą. Zadowolone z siebie dokupiły ładne opakowanie do prezentu i ruszyły do domu.

Magda musiała przyznać, że była z siebie dumna, że nie mając żadnego doświadczenia w dziecięcych zakupach, kupiła odpowiednie rzeczy. Wszystkie ubranka ładnie pasowały na małą Marcelinę. Siostra kilkukrotnie zachwycała się sweterkiem i miękkością tkanin spodenek. I choć nie były to jedyne ubranka, jakie otrzymała dziewczynka, to jednak te najbardziej interesowały siostrę Magdy. Miała silne przeczucie, że wynikało to z siostrzanej miłości – jej siostra po prostu chciała ją zapewnić, że świetnie wybrała prezent. A Magda nie miała nic przeciwko tym zapewnieniom – było jej bardzo miło.