Wyjazdy językowe w ofercie biura podróży

obozy językowe

Zawsze chciałam pracować w jakimś biurze podróży. Co prawda nie miałam żadnego doświadczenia jeśli chodzi o pracę w takich właśnie miejscach.

Popularność wyjazdów językowych przerosła oczekiwania

obozy językoweJednak skończyłam studia,które przynajmniej pośrednio nawiązują do pracy w biurze podróży. Skończyłam turystykę i organizację wypoczynku. Także szeroko pojętym organizowaniem wypoczynku interesowałam się bardzo, zresztą nade wszystko uwielbiałam podróże i potrafiłam o nich interesująco opowiadać. Jednak mimo tego nie zapraszano mnie do biur podróży na rozmowy kwalifikacyjne.
A podczas studiów miałam nawet taki przedmiot gdzie to od strony praktycznej organizowaliśmy różne wycieczki. I tak kiedyś moja grupa organizowała obozy językowe właśnie na Maltę dla jednego z biur podróży. Później zamówili u nas obozy językowe w Londynie bo te na Maltę okazały się być bardzo dobrym pomysłem. W sumie obozy językowe za granicą były bardzo proste do zorganizowania. Trzeba było po prostu posiadać odpowiednią wiedzę jak to krok po kroku zrobić. Takie najlepsze wyjazdy językowe dopiero wchodziły do oferty biur podróży, gdy ja uczyłam się je tworzyć. Po tym gdy nie zaproszono mnie do następnego biura podróży na rozmowę kwalifikacyjną postanowiłam do nich zadzwonić i spytać się dlaczego. Liczyłam na to, że ktoś po drugiej stronie udzieli mi szczerej odpowiedzi czego mi brakowało by móc pracować w takim miejscu. Okazało się, że mam za wysokie kwalifikacje i że po prostu będą musieli zapłacić mi za dużo pieniędzy. A przecież mogą wziąć kogoś z niższymi kwalifikacjami i dla nich będzie to lepsze.

Postanowiłam zrobić mały eksperyment i gdy następnym razem pojawiło się ogłoszenie o pracy w biurze podróży wysłałam swoją aplikację jednak podając, że skończyłam tylko szkołę średnią. Rzeczywiście odzew był natychmiastowy. Od razu zostałam zaproszona.