Zimowa zabawa z dzieciństwa

ekogroszek

Moje dzieciństwo było bardzo szczęśliwe. Wszystko dlatego, że miałam się z kim bawić, natomiast miejscem zabaw było moje ogromne podwórko. Miałam siostrę, z którą wymyślałyśmy najdziwniejsze zabawy na świecie. Kiedyś tata kupił ekogroszek workowany.

Dlaczego ekogroszek był zamykany?

ekogroszekIle było zabawy, kiedy malowałyśmy węglem po betonie nasze ulubione postaci z bajek! Oprócz tego, że tato się zezłościł, pochwalił nas za talent plastyczny, ale węgiel ekogroszek był odtąd zamknięty na klucz. Pewnego razu, zimą, mama z tatą wybrali się na Podhale. Ja w tym czasie zostałam z babcią i siostrą. Pamiętam, jak patrzałyśmy przez szybę na opadające płatki śniegu. Na myśl przyszło nam, aby wyjść na dwór i ulepić bałwana. Uformowałyśmy wtedy wielkie kule, które stanowiły tułów, babcia dała nam marchewkę, znalazłyśmy wiaderko na głowę, ale nie miałyśmy guzików. Na guziki idealnie nadawałby się ekogroszek workowany. Niestety, nie miałyśmy do niego dostępu. Postanowiłyśmy wybłagać naszą kochaną babcię, której obiecałyśmy, że obierzemy ziemniaki do obiadu. Babcia otworzyła nam komórkę, w której znajdował się ekogroszek. Wzięłyśmy małe wiaderko najładniejszych kamyczków i zaczęłyśmy ozdabiać nimi bałwana. Bałwan był duży i piękny, tylko tata się trochę zdenerwował, kiedy wrócił z mamą z Podhala. Zauważył, że miałyśmy dostęp do węgla. Powiedziałyśmy, że babcia nam pozwoliła.

Biedna babcia dostała przez nas reprymendę od ojca. Mimo wszystko, ten dzień wspominam bardzo mile, bo później tata się uspokoił i dał nam prezenty, które kupił wcześniej w górach.